hehe.. jakis tydzien temu czlopaczyna zachorowal ( patrz JA ) i sie nudzil… a raczej realizowal plan namalowania czegos wlasnie w takim stylu… no i poszedl projekt… to trzeba bylo zaczac dzialac :).. i tak wlansie znalazly sie tempery na moim biurku.. i ladna tektora… ktora kiedys mi juz służyła za pewien podkład do obrazu ktorego nie skończyłem xD hehe :P.. ale ok.. wazne ze byla sztywna :F ..
praca szla tak od 13 do 19 jakos.. chociaz co chwila mi ktos przeszkadzał wiec wiecie:P … a wycinanie bylo następnego dnia :)
po kliknieciu czytaj wiecej caly proces powstawania tego “dzieła”


poczatkowy szkic.. od czego wszystko sie zaczelo …



i po kolei proces biurkowy :)


akcja wycinanie..

no i ostateczna faza..
staralem sie udokumentować jak największy proces mojej roboty :P chyba sie udalo xD
Oj Cichuś…Maturzysta… No:) ładne ładne… Nudzi Ci się?! Artysta:D
E, no fajnie :) tylko te gazy wylotowe dziwne wyglądają jak ciasto albo niedorobiona pięść. Wzorowałeś się na istniejącym pocisku?
to szkice szly z 3 zdjec bodajże.. w chuj ciezko znalesc jakies fajne zdjecia rakiet xD hehe.. dlatego trzeba bylo sklejac je w szkicu… a co do tych “oparów” to wlasnie z tym mialem problem.. bo nieiwedzialem jak to pokazac za bardzo :P.. a zeby pasowalo do calosci.. no i wyszlo jak wyszlo..:P hehe
było zerżnać te gazy wylotowe z jakiegoś conceptartu pocisku;)
Ona wygląda jak pocisk wystrzeliwany z dużych moździerzy, też mają takie stateczniki, które otwierają się dopiero po wystrzeleniu, naramienne wyrzutnie tez wystrzeliwują tego typu pociski.
ekhm.. nie powiem ci dokladnie jaki to pocisk xD bo nie moge go znalesc :P.. ale jak dobrze pamietam to to wlasnie pocisk z “naramiennej wyrzutni” :)
obraz git:d widzialbym go u siebie na scianie tak tylko po to aby przedstawiac Twoj kunszt moim gosciom ^^
aaa… chcialo by sie .. chcialo :) hehe :P