Z otwartej butelki uleciał cały gaz,
Tak samo jak ciepło z zza okna,
Które stało się tylko wspomnieniem
Tego lata,
Tak samo jak poprzedniego..
Ciemność nadchodzi coraz szybciej,
Chciałbym manualnie cofnąć zegarek,
Choć wiem że byłaby to zbrodnia..
Wobec świata, ludzkości i
Samego siebie..
Po raz kolejny oczyszczam puste szklanki,
Chciałbym znaleźć w nich ostatnia resztkę słońca,
W zaciemnionej kuchni,
pomiędzy wąskimi snopami światła
padającymi z okien sąsiadów..



Ostatnio Wpisali Się: