Z otwartej butelki uleciał cały gaz,
Tak samo jak ciepło z zza okna,
Które stało się tylko wspomnieniem
Tego lata,
Tak samo jak poprzedniego..
Ciemność nadchodzi coraz szybciej,
Chciałbym manualnie cofnąć zegarek,
Choć wiem że byłaby to zbrodnia..
Wobec świata, ludzkości i
Samego siebie..
Po raz kolejny oczyszczam puste szklanki,
Chciałbym znaleźć w nich ostatnia resztkę słońca,
W zaciemnionej kuchni,
pomiędzy wąskimi snopami światła
padającymi z okien sąsiadów..
zostań przy zdjęciach;P coś mnie oczy szczypią jak próbuje sobie wyobrazić cichego romantyka;D
tak tak burza ja zostaje przy fotach i nawet niezamierzam wbijac w pisanie :P… (mam od tego ludzi xD )
a w ramach sprostowania to wszystkie posty z “#” na poczatku beda i sa pisane przez PATRYKA.. ja oczywiscie bede wstawial lekka moderacje jak cos mi sie niespodoba itd.. ale jak na razie nie mam zastrzezen czyli posty ze wspomianym # beda sie jak narazie ukazywaly regularnie.. i postaram sie o to :)
mam nadzieje ze wszyscy skumali o co be :P
ja wiedzialam od razu O CO BE burza tym razem niedal rady :* ;d
HEHE.. burzy tam od zimna sie psuje juz.. i na orjentacje mu siada xD
wjelkie jol dla naszego chlopaka z icelandow xD
wybaczcie nie czytałem poprzedniego posta;D kulka śnieżna dla was chłopaki i dziewczęta!
Chylę więc twarz , by spowiły i moją
Nabieram spokoju , spijając te blaski
W rozmowach pociągu odkrywam świat,
znajdując w nich przyjazną zieleń
W słowach kolejnych siła ,
w rozmowach szczególnie gdy plotą się
jak linie zza szyby